Na Bulwarze: Zerwanie. To był marzec, rok 2022.

zatoka gdańska zdjęcia morza

Mieszkam blisko Bulwaru Nadmorskiego w Gdyni i lubię pisać krótkie opowieści, które kojarzą mi się z tym miejscem lub przedstawiają różne historie, które się tam działy. Wszystkie na tle Zatoki Gdańskiej, na małym molo, na murku albo na dzikiej plaży. Przedstawiam Wam pierwszą opowieść z serii Na Bulwarze.

Napisała Wolska

Data napisania tekstu: szczerze nie pamiętam, bo piłam wtedy dużo wina. Bardzo możliwe, że był to przełom 2022/23 r.

Dziewczyna zerwała ze mną w tym samym miejscu, co moja poprzednia. W dokładnie tym samym punkcie na bulwarze, przy tym samym murku, po tej samej stronie. Myślę, że to bardzo dziwne, „czym sobie na to zasłużyłam?”, pomyślałam przez chwilę. To nie w tym rzecz, bo nie musiałam wcale niczym zasłużyć sobie na zbieg okoliczności. To nic nowego w mojej codzienności. Z tamtą byłam rok, z tą z trzy miesiące. Obydwie mają ten sam znak zodiaku i są zaciekawione gotowaniem. Byłam tego świadoma i co więcej, czemu nie, na samym początku uznałam to za duży atut.

Dlaczego ja wciąż jestem tak naiwna, pomyślałam przez kolejną chwilkę. Takie myślenie najczęściej gdzieś przepada. Ma pewnie swoje własne korytarze, jakiś pokoik, najpewniej na klucz. Potem tego klucza szukam i nie mogę znaleźć. Dalej więc jestem naiwna, po prostu. Może więc ta moja naiwność się wcale nie liczy, a może wręcz przeciwnie? Na to i na wiele innych pytań staram się odpowiedzieć każdego dnia. Nie ma dnia bez pytania. Niektórym to wadzi, a jak ja mam się z tym czuć? Jeśli to wadzi, to czy ja jestem wadliwa? Przecież to ogromna część mojego istnienia. Nad tym też się często zastanawiam i chciałabym dostać, choć najmniejszą wskazówkę.

Często przychodzi taki moment, który określany jest zwątpieniem. Przychodzi, a ty siedzisz i czujesz się osaczona, jakbyś zrobiła wiele złego. Twoje ciało daje się we znaki, tu cię boli, tam cię boli. Na drugi dzień się martwisz, bo to nerwoból, to skurcze, potem w nocy nie możesz spać. Ile to trwa? Trwa różnie, bo czasami kilka godzin, często przedłuża się do kilku dni. Tak, kilku dni. Bardzo różnie, nie da się tego przewidzieć, rozplanować, rozpisać. Nie da się tego wyleczyć. Nagle mija, Ty powoli stajesz na nogi, znowu robisz pranie, jesteś z siebie dumna, jesz coś, choćby jogurt, a potem zmywasz naczynia i podłogi. Masz satysfakcję jak stąd do kosmosu i najchętniej to nagrałabyś jakiś filmik, wrzuciła na socjale i czekała aż ludzie będą ci gratulować; oczywiście prześmiewczo, bo nie jesteś (już) z tych, co szukają uwagi w Internecie.

Masz kilka lepszych dni, spotykasz się z jakimiś znajomymi, chodzisz częściej na spacery i więcej czytasz. Wraca myślenie i znowu się zastanawiasz, jak to jest możliwe, że dwie laski rzuciły mnie w tym samym miejscu. Różnica dosłownie dwóch czy trzech metrów na długości murku na bulwarze w Gdyni, może to istotne? Mówisz sobie: „weź, daj spokój, ona zrobiła źle, zostawiła Cię z dnia na dzień; teraz będzie tylko lepiej”, ale to nic nie daje. To się powtarza i ciągnie, słyszysz to w myślach, czujesz w ciele, mówisz o tym i piszesz.

No i tak w kółko, bo potem znowu lepsze dni, nabierasz pewności siebie, dzięki samej sobie, dzięki swojej sile, pracy nad sobą, ale Ty tego nie wiesz, wypada Ci to z głowy. Potem lepsze dni mijają, znowu się zastanawiasz, znowu nie możesz spać. Chodzisz po bulwarze, mijasz to miejsce i pamiętasz. W tym momencie musisz znaleźć odpowiednio dużo siły, by smutne wspomnienie przemienić w doświadczenie i iść dalej, iść i nigdy się nie zatrzymywać. 

Jednak czy tylko to składa się na istnienie? No nie, zdecydowanie nie tylko to. Związki to jest część życia, która nie powinna stanowić całości naszego istnienia. Wiemy, jak potrafi wejść nam na głowę. W szczególności w młodości. Wspomniane wyżej sytuacje są warte szerszej dyskusji, ale ta opowieść musi się teraz skończyć. Muszę odpocząć i bardzo bolą mnie stawy. 

Napisała Wolska

Posted

in

,

by


Odkryj więcej z Aga Wolska | Autentyczna codzienność w spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej